Okazuje się, że stanowiska sądów w zakresie powyższego pytania mogą się istotnie różnić. Dowodem na to są rozważania sądów dwóch instancji zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie wydanym w sprawie o sygn. I AGa 106/19 dnia 19 listopada 2020 roku. Ze wskazanego orzeczenia wynika, że w pierwszej instancji sąd w ogóle nie dopatrzył się podstaw miarkowania kary umownej, co skutkowało zasądzeniem na rzecz powódki kwoty 237 000 zł, podczas, gdy sąd drugiej instancji zmienił zaskarżony wyrok i obniżył karę umowną do kwoty 36 227,25 zł, co stanowi niewiele ponad 15% pierwotnie zasądzonej kwoty.

Dlaczego Sąd Apelacyjny zajął odmiennie stanowisko?

Sądy obu instancji były zgodne co do tego, że powódka zasadnie obciążyła pozwaną karą umowną. W trakcie procesu pozwana kwestionowała karę umowną zarówno co do zasady (wskazując, że brak było podstaw do odstąpienia od umowy przez powódkę), jak i co do wysokości (podnosząc zarzut miarkowania kary umownej).

Sąd Apelacyjny uznał m.in., że dla miarkowania kary umownej nie był istotny fakt wyegzekwowania przez powódkę wynagrodzenia za wykonany etap prac, ani ustalenie jaką marżę powódka mogłaby osiągnąć, gdyby wykonała cały zakres prac. Wynagrodzenie za wykonane prace było należne powódce niezależnie od przysługującego jej roszczenia o zapłatę kary umownej.

Sąd Apelacyjny uznał jednak, że na wysokość kary umownej ma wpływ zakres faktycznie wykonanych prac, zaoszczędzenie wydatków koniecznych do dalszego realizowania umowy, a tym samym ograniczenie doznanej przez powódkę szkody, a także uwzględnienie etapu prac jakie powódka zrealizowała w dacie odstąpienia.

Sąd Apelacyjny wskazał, że uwzględnienie faktycznie wykonanych przez powódkę prac, stanowiących 3% prac przewidzianych w umowie powoduje, że kara w wysokości 20% łącznej wartości wynagrodzenia netto jest rażąco wygórowana i powinna być miarkowana przy uwzględnieniu zakresu prac faktycznie wykonanych. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że prace zostały przez powódkę wykonane w 63% okresu czasu, w jakim umowa miała zostać zrealizowana w całości, co powoduje, że pozostałe  prace, stanowiące  97% całości prac objętych umową, miałyby zostać przez powódkę wykonane w okresie czasu stanowiącym 37% całkowitego okresu wykonania umowy.

Co także istotne powódka nie kwestionowała okoliczności zaniechania przez nią zakupu znacznej części materiałów, a także nie wskazywała czy i jaką szkodę poniosła w związku z odstąpieniem od umowy. W konsekwencji Sąd Apelacyjny, uwzględniając funkcje: stymulującą, represyjną i kompensacyjną kary umownej, obniżył ją z kwoty 237 000 zł do kwoty 36 227,25 zł, tj. do kwoty odpowiadającej wartości prac faktycznie wykonanych.

Podsumowując, z omawianego wyroku Sadu Apelacyjnego w Lublinie wynika, że dysproporcja między zakresem faktycznie wykonanych prac a zakresem całości prac, które miały zostać wykonane, może stanowić przesłankę obniżenia kary umownej, w szczególności, gdy z okoliczności sprawy wynika m.in., że wykonawca zaoszczędził wydatki konieczne do dalszej realizacji umowy, a ponadto wykonawca nie wskazał czy i jaką szkodę faktycznie poniósł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *