Linie energetyczne na prywatnych gruntach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego – jakie prawa mają właściciele nieruchomości

29/04/2026

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie w sprawie P 10/16 dotyczący możliwości zasiedzenia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu zmienia sytuację tysięcy właścicieli nieruchomości w Polsce. W praktyce może to oznaczać nowe możliwości dochodzenia wynagrodzenia za linie energetyczne przebiegające przez prywatne grunty.

Skala problemu: setki tysięcy kilometrów linii energetycznych

W Polsce funkcjonują dwa podstawowe rodzaje infrastruktury energetycznej: sieci dystrybucyjne oraz sieci przesyłowe najwyższych napięć. Ich łączna długość jest ogromna. Sieci dystrybucyjne liczą ponad 250 tysięcy kilometrów, a sieci przesyłowe około 16 tysięcy kilometrów.

Co istotne, ponad połowa tej infrastruktury powstała ponad 40 lat temu, w okresie PRL. W tamtym czasie obowiązywał zupełnie inny model ochrony własności prywatnej. Kluczowym celem państwa była elektryfikacja wsi i osiedli, dlatego interes publiczny miał pierwszeństwo przed interesem właścicieli gruntów.

Na podstawie przepisów z lat 50. pracownicy energetyki mogli wchodzić na prywatne nieruchomości i instalować infrastrukturę energetyczną. Ustawa tworzyła tymczasową podstawę prawną do takiego działania, ale bardzo rzadko podejmowano dalsze kroki w celu trwałego uregulowania statusu prawnego tych urządzeń, choć przewidziane było w ustawie sankcjonowanie faktu posadowienia infrastruktury w drodze decyzji administracyjnej. Omnipotencja państwa skutkowała jednak tym, że głos niezadowolonych właścicieli nie był słyszalny i nikt nie kwestionował zawłaszczania przez państwo gruntów.

W efekcie powstał problem, z którym Polska mierzy się do dziś. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że linie energetyczne powstałe przed 2008 r. najczęściej nie mają formalnego tytułu prawnego do gruntu.

Służebność przesyłu – regulacja wprowadzona dopiero w 2008 r.

Dopiero w 2008 r. do kodeksu cywilnego wprowadzono instytucję służebności przesyłu. Jest to rozwiązanie prawne, które pozwala przedsiębiorstwom energetycznym legalnie korzystać z cudzej nieruchomości w celu utrzymania infrastruktury przesyłowej.

Od tego momentu nowe inwestycje energetyczne – budowa lub modernizacja linii – zaczęły uwzględniać formalne uregulowanie relacji z właścicielami gruntów. Najczęściej odbywa się to poprzez zawarcie umowy i wpis służebności przesyłu do księgi wieczystej.

Nakreślony problem dotyczy jednak ogromnej liczby starszych instalacji, które powstały wcześniej i funkcjonują do dziś bez formalnego pozyskania prawa do zajmowanego gruntu.

Własność urządzeń a własność gruntu

Infrastruktura energetyczna ma szczególny status prawny. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego urządzenia służące do przesyłania energii – takie jak słupy, linie czy stacje transformatorowe – nie stają się własnością właściciela gruntu.

Po przyłączeniu do sieci stają się własnością przedsiębiorstwa energetycznego. Powoduje to rozdzielenie dwóch praw własności gruntu i własności infrastruktury energetycznej.

Właściciel nieruchomości musi więc tolerować obecność cudzej infrastruktury na swojej działce. Jeżeli jednak nie istnieje umowa, decyzja administracyjna lub orzeczenie sądu regulujące tę sytuację, pojawia się podstawa do dochodzenia roszczeń od przedsiębiorstwa energetycznego tzn. operatora danej sieci.

Jak wyglądały spory przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego

Przez wiele lat właściciele gruntów podejmowali próby dochodzenia wynagrodzenia za tzw. bezumowne korzystanie z nieruchomości przez operatorów sieci energetycznych.

Operatorzy bronili się jednak w sądach, powołując się na instytucję zasiedzenia. Twierdzili, że wieloletnie korzystanie z nieruchomości doprowadziło w zamierzchłych czasach do nabycia służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu.

Stanowisko to zostało utrwalone w orzecznictwie sądów, w tym Sądu Najwyższego. W praktyce prowadziło to do skomplikowanych sporów sądowych. Postępowania często trwały latami, ponieważ wymagały:

  • ustalenia historii powstania linii,
  • opinii biegłego geodety,
  • operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego.

W wielu przypadkach kończyło się to oddaleniem roszczeń właścicieli gruntów lub znacznym ograniczeniem ich wysokości.

Przełomowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2025 r.

Sytuację zmieniło rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 10/16, który uznał, że nie można przyjmować, iż przed 2008 r. przedsiębiorstwa energetyczne mogły zasiedzieć służebność odpowiadającą treści służebności przesyłu. Skoro instytucja ta została wprowadzona do polskiego porządku prawnego w roku 2008, to nie było wcześniej możliwości zasiedzenia takiego prawa, gdyż ono nie istniało.

W praktyce oznacza to zakwestionowanie dotychczasowej linii orzeczniczej sądów powszechnych. Skutek jest bardzo istotny. Operatorzy nie mogą już skutecznie bronić się zarzutem zasiedzenia służebności przed 2008 r. Otwiera to nową przestrzeń dla roszczeń właścicieli nieruchomości.

Jakie roszczenia mogą dziś zgłaszać właściciele gruntów

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego właściciel nieruchomości może zasadniczo formułować dwa rodzaje roszczeń.

Pierwszym z nich jest wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Można dochodzić go za okres do sześciu lat wstecz, ponieważ tyle wynosi obecnie termin przedawnienia tego typu roszczeń.

Drugim roszczeniem jest ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem. W takim postępowaniu sąd określa przebieg służebności, szerokość pasa eksploatacyjnego oraz wysokość należnego wynagrodzenia. Najczęściej jest to płatność jednorazowa, rzadziej spotyka się rozstrzygnięcia zasądzające wynagrodzenie płatne w cyklu rocznym.

Jak oblicza się wynagrodzenie za służebność

Wysokość wynagrodzenia zależy od wielu czynników. Kluczowe znaczenie ma szerokość pasa służebności, który jest szerszy niż tzw. pas zajętości linii.

Przykładowo:

  • dla linii średniego napięcia 15 kV szerokość pasa służebności wynosi zazwyczaj około 10–15 metrów;
  • dla linii wysokiego napięcia 110 kV może wynosić nawet 30–75 metrów.

Wartość służebności oblicza się poprzez pomnożenie powierzchni pasa służebności przez wartość metra kwadratowego gruntu oraz odpowiedni współczynnik, który skorelowany jest ze stopniem niedogodności, jaki musi znosić właściciel.

Ten ostatni element stanowi istotny czynnik ryzyka w tego typu sprawach. Dowodzeniu podlega faktyczny sposób wykorzystania nieruchomości, z uwagi na posadowienie linii vs. Hipotetyczne przeznaczenie gruntu, gdyby linii w tym miejscu nie było. Istotne znaczenie ma w tym względzie przeznaczenie działki w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

Dlatego w praktyce kluczową rolę odgrywa opinia rzeczoznawcy majątkowego przygotowana jeszcze przed rozpoczęciem sporu sądowego.

Dlaczego czas ma znaczenie

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza, że temat zasiedzenia znika całkowicie. Zgodnie z obecnymi przepisami operatorzy mogą próbować wykazywać zasiedzenie służebności przesyłu liczone dopiero od 2008 r.

W przypadku działania w dobrej wierze termin zasiedzenia wynosi 20 lat. Oznacza to, że pierwsze takie przypadki mogą pojawiać się w najbliższych latach.

Jednocześnie trwają dyskusje nad możliwą interwencją ustawodawcy, która mogłaby w przyszłości zmienić regulacje dotyczące infrastruktury przesyłowej.

Co oznacza to dla właścicieli nieruchomości

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera nowy etap w sporach dotyczących infrastruktury energetycznej na prywatnych gruntach. W wielu przypadkach może oznaczać możliwość dochodzenia wynagrodzenia oraz uregulowania statusu prawnego linii energetycznych.

Jednocześnie każda sprawa wymaga indywidualnej analizy – zarówno pod kątem historii infrastruktury, jak i wartości potencjalnych roszczeń.

Jeżeli przez Państwa nieruchomość przebiega infrastruktura energetyczna o nieuregulowanym stanie prawnym, warto skonsultować swoją sytuację z prawnikiem specjalizującym się w prawie nieruchomości i energetyki.

Dr Mikołaj Goss, partner zarządzający kancelarii GGL, od lat doradza klientom w projektach infrastrukturalnych i sporach dotyczących służebności przesyłu. Zachęcamy do kontaktu oraz do zapoznania się z pełnym zakresem doradztwa kancelarii GGL w obszarze energetyki i nieruchomości.

 

Kontakt do specjalisty

dr Mikołaj Goss
dr Mikołaj Goss
Posiadam bogate doświadczenie transakcyjne i doradcze zdobyte w toku wieloletniej pracy na rzecz polskich i międzynarodowych przedsiębiorstw, głównie z sektora budowlanego, energetycznego i ubezpieczeniowego. Wyślij wiadomość

Może Cię zainteresować…

Służebności przesyłu: Trybunał Konstytucyjny wywrócił stolik

Służebności przesyłu: Trybunał Konstytucyjny wywrócił stolik

W artykule na blogu GGL dr Mikołaj Goss analizuje Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 10/16, który realnie zmienia reguły gry na rynku infrastruktury przesyłowej i jego skutki dla przedsiębiorstw energetycznych, właścicieli nieruchomości i całego rynku.